Podczas gdy na półkuli południowej środek lata, a bohaterka naszej poprzedniej wycieczki, roślinka o nazwie hebe, wdzięczy się do pszczoły z "krainy nielotów" niezliczoną ilością barw i kształtów, u nas w końcu zima pokazała kto tu rządzi. A było kogo do porządku doprowadzić, oj było. Kwiaty powariowały i instynkta potraciły, muchy i robactwo wszelakie nie wymrożone, nie dałoby człowiekowi latem w spokoju posiedzieć.
Krzysztof Columb i jemu współcześni poodkrywali już nowe światy: wyspy i kontynenty.
Dzisieszym odkrywcom pozostał wielki i rozległy kosmos lub świat mikrocząsteczek, kwarków, bo protony, neutrony i elektrony dawno już ktoś poukładał.
Bardzo to obce i nienamacalne.
Nam przyrodnikom i pszczelarzom udaje się czasem dokonać odkrycia, czegoś co oko ucieszy i pszczółkom naszym miodu da.
Hebe to krzewinka z rodziny trędownikowatych (Scrophulariaceae) pochodząca z Nowej Zelandii. Większość z odmian wymaga klimatu zbliżonego do klimatu śródziemnomorskiego, ale są i odmiany tolerujące surowszy klimat.
W Polsce dostępne jest kilka gatunków, w szkółkach w Holandii kilka jeszcze, ale prawdziwy arsenał tych roślinek można podziwiać na stronie http://www.hebesoc.vispa.com
Pszczelarze skupienie wokół internetowego forum dyskusyjnego Zagajnik mają zamiar stworzyć stowarzyszenie użyteczności publicznej, którego zadaniem będzie rozwój pszczelarstwa, lepsze wykorzystanie bazy pożytkowej oraz pomoc pszczelarzom, szczególnie tym mniejszym, w skorzystaniu z pomocowych środków unijnych.
Prace nad statutem stowarzyszenia dobiegają końca.
Pożytki przyłączają się do tej jakże pożytecznej inicjatywy. O terminie spotkania założycielskiego poinformujemy później. Zobacz wersję robocza statutu.
Wypodziedz się na forum: - Zagajnika - Polanki.
Pożyteczny portalik jest już blisko rok w sieci.
Statystyka zanotowała ponad 60 tysięcy wejść na portal.
Najczęściej internauci wpadali tu szukając "akacji", "facelii" i "gryki".
Zamiast świętowania proponuję dopisywanie.
Przyłączcie się do inicjatywy stworzenia słownika pojęć pszczelarskich.
Nie ulega wątpliwości, że coś takiego w sieci jest potrzebne, szczególnie pszczelarzom młodym stażem.
Człowiek udomowił pszczołę przenosząc z dziupli, gdzie kryła się przed niepogodą i amatorami słodkiej zawartości jej gniazda, do zrobionej przez siebie kłody. Chciał miód dla siebie mieć. Praca, przy obdarzonych przez naturę orężem w postaci żądła owadach, wymagała odwagi, wiedzy i umiejętności. Bartnik był niemal jak mag.
Nastał wiek odkryć, człowiek doskonalił swe narzędzia, miodu mu mało było, więc pierwej do ula z desek pracowite pszczółki przeniósł, a królowej matce, kazał jajka znosić w przygotowanym przez siebie arkuszu wosku z wyżłobionymi przez matrycę regularnymi zaczątkami komórek pszczelich.
Pszczelarze mają swoje święto w dniu Świętego Ambrożego, który jest ich patronem. Na centralne uroczystości zjeżdżają do Częstochowy z różnych zakątków kraju.
W województwie lubuskim takie uroczystości odbywają się w niezwykle podniosłej atmosferze w kościele "pod wezwaniem Pięciu Braci Męczenników z Międzyrzecza".
W tym roku pszczelarze na gorzowskim Górczynie stawili się w pięć chorągwi...